Stowarzyszenie Dzieci Wojny w Polsce

ODDZIAŁY - Strzelce Krajeńskie

Informacja o współpracy pomiędzy Stowarzyszeniem Dzieci Wojny Oddział w Strzelcach Krajeńskich,
a Powiatowym Związkiem Przesiedlonych z Furstenwalde /Niemcy/.

Obie wymienione organizacje pozarządowe, polska i niemiecka, rozpoczęły współpracę nadgraniczną w oparciu o wzajemne porozumienie podpisane przez zarządy w dniu 2 lutego 2005 roku na okres pięciu lat i następnie przedłużoną w 2009 roku na następne pięć lat. Obie strony uznały jako ważną potrzebę bezpośrednich, wzajemnych, przyjaznych kontaktów członków obu organizacji, których dzieciństwo przypadło na tragiczny okres II wojny światowej.

W niniejszej informacji podkreślono niektóre formy współpracy, które pozwoliły członkom naszych organizacji bliżej się poznać i wymienić swoje poglądy na tragiczne skutki II wojny światowej, obecną rzeczywistość i wnosić przesłanie NIGDY WIĘCEJ WOJNY.

Informację niniejszą opracował prezes oddziału SDW w Strzelcach Krajeńskich Zygmunt Czapla i przedstawił na polsko-niemieckim sympozjum p.t. "Friedeberg - Strzelce Krajeńskie - miasto wielu narodów" w dniu 12 czerwca 2010 roku.


Dzieci Wojny i Stowarzyszenie chóralne "Gaudium" w Niemczech.

Ostatnio Stowarzyszenie Dzieci Wojny w Polsce Oddział Strzelce Krajeńskie i Stowarzyszenie Chóralne "Gaudium" gościło w Niemczech w Fürstenwalde i Berlinie. Gościem był również prezes ZG SDW w Polsce Włodzimierz Wołoszyński wraz z małżonką. Wszyscy wyjechali do Niemiec na zaproszenie Hermana Smücka i Hansa Mazura działaczy organizacji, która realizuje program zbliżony do stowarzyszenia polskiego: Bund der Vertriebenen z Fürstenwalde. Chór otrzymał również zaproszenie do zaśpiewania koncertu podczas dziesiątego festiwalu kultury landu Brandenburgia.

Pobyt w Niemczech był wspaniały. Organizatorzy zapewnili uczestnikom wyjazdu bardzo dobre warunki, co przerosło oczekiwania polskiej grupy dzieci wojny i chóru "Gaudium". Noclegi komfortowe, jedzenie obfite i urozmaicone, każdego dnia atrakcyjny program; zwiedzanie Fürstenwalde i okolic, całodniowa wycieczka do Berlina z polskim przewodnikiem, podziwianie i słuchanie różnorodnych zespołów tanecznych, koncertów chórów, występujących w ramach festiwalu, wieczorne spotkania integracyjne itp.

Strzelecki chór dał koncert a capella, który niezmiernie podobał się Niemcom, wszyscy komentowali, że chór jest profesjonalny. Dyrygentka Urszula Berdowska potrafiła nawet zachęcić do śpiewania całą salę liczącą ponad 600 osób. Śpiewano specjalnie przygotowany na ten koncert kanon po niemiecku. Ponadto chór dwukrotnie zaśpiewał w Berlinie.

Podczas jednego z wieczorów, członkowie SDW w Polsce zostali odznaczeni Medalem 35-lecia SDW w Polsce. Otrzymali je: Janina Kamińska, Zenon Andruch, Adam Bryk, a wręczali Włodzimierz Wołoszyński prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dzieci Wojny w Polsce z siedzibą w Łodzi i Zygmunt Czapla prezes Oddziału SDW w Strzelcach Krajeńskich.

Nie mamy słów uznania i serdecznie dziękujemy Niemcom za to, z czym spotkaliśmy się - mówili wszyscy uczestnicy wyjazdu. Troska, opiekuńczość, miła atmosfera towarzyszyły stale podczas wizyty. Smutno było się rozstawać, te kilka dni spędzone razem potwierdziły fakt, że musimy uwierzyć w dobre intencje pojednania obu narodów.

Herman Smück w kronice chóru napisał: "jestem Niemcem, wojna przypadła na czas mej młodości, nie walczyłem z karabinem w ręku, ale mam świadomość, że każdy niemiecki obywatel powinien czuć się odpowiedzialny za tamtą wojnę, ja się czuję i przepraszam".

Hagenow, Strzelce Krajeńskie, dn. 24.09.2007
Janina Kamińska

Sympozjum historyczne

Stowarzyszenie Dzieci Wojny w Polsce - oddział w Strzelcach Krajeńskich zorganizowało w dniu 8 września 2007 r. sympozjum, którego temat brzmiał: "Powiat strzelecko-drezdenecki w ujęciu historycznym". Obradom towarzyszyła wystawa fotograficzna, pochodząca ze zbiorów biblioteki publicznej. Na wystawie zaprezentowano 50 zdjęć obrazujących architekturę miasta Strzelce Kraj. przed wojną.

Podczas sympozjum wygłoszono dwa referaty: Janina Kamińska - członek SDW, mówiła o osadnictwie na terenie powiatu od czasów najdawniejszych po współczesność, natomiast Józef Cabaj zreferował temat dotyczący początków kształtowania się władzy i polskiej administracji w dziedzinie gospodarczej, społecznej i oświatowo-kulturalnej po II wojnie światowej w powiecie. Sympozjum wpisane zostało w program otwarcia rynku w Strzelcach Krajeńskich po rewitalizacji. Na zakończenie obrad w Ośrodku Brata Alberta w Długiem odbyło się spotkanie integracyjne wszystkich członków SDW wraz z zaproszonymi gośćmi. W sympozjum uczestniczyła delegacja Niemców z Furstenwalde.

Janina Kamińska

Piękno bieszczadzkich krajobrazów i Lwowa zachwyciło...

Stowarzyszenie Dzieci Wojny w Polsce - oddział w Strzelcach Krajeńskich zorganizował w ostatnich dniach sierpnia 2007 r. wycieczkę w Bieszczady i do Lwowa. To piękne miejsca - mówili zgodnie jej uczestnicy. Warto wiedzieć, że nie ma jednolitych poglądów na temat nazwy Bieszczady. Jedna z hipotez mówi, że nazwa wywodzi się od legendarnego plemienia BESÓW, które tu kiedyś zamieszkiwało, natomiast legenda łączy pochodzenie nazwy z tajemniczymi BIESAMI- duchami tychże gór. Pierwsze pisane dokumenty z 1269 r. pochodzą z Węgier, w nich podana jest nazwa BESCHAD. W roku 1400 pojawia się już określenie BYESCZAD, a później BIESZCZADY. W większości dokumentów jest wskazanie, że tereny te były wówczas dobrami królewskimi. Notatka z 1447 r. informowała: "wszystkie Bieszczady powyżej i poniżej do Jaślisk i od Jaślisk aż do połonin są królewskie".

Krajobraz Bieszczadów zachwyci w każdej porze roku, tworzą go łańcuchy wzgórz i gór poprzedzielane dolinami rzek i potoków. Tę piękną przyrodę, przy wspaniałej pogodzie i widoczności mogli podziwiać uczestnicy wycieczki, zafascynowani jej bogactwem, różnorodnością i urokiem.

Trasa podróży wycieczkowiczów SDW biegła przez Iwonicz Zdrój, Krosno, Odrzykoń, Czarnorzeki, czyli rezerwat skalny "Prządki", Żarnowiec /muzeum Marii Konopnickiej/, Bóbrkę /skansen przemysłu naftowego/, Duklę / klasztor oo. Bernardynów i pustelnię św. Jana z Dukli/, Komańczę / klasztor sióstr Nazaretanek, miejsce internowania kardynała Stefana Wyszyńskiego/, Cisnę , Wetlinę, Ustrzyki Górne i Dolne, Lutowiska, Teleśnicę, Oszwarową, Polańczyk, Solinę i Sanok.

Następnie na trasie był Lwów, ale zanim do Lwowa, wycieczka skierowała się na Słowację, zaliczono więc pobyt na Słowacji i Ukrainie.

We Lwowie uczestnicy wycieczki zwiedzili Katedrę Lwowską, rynek główny tzw. "Mały Wawel", pomnik Adama Mickiewicza, lwowskie uczelnie wyższe, Katedrę Ormiańską, Cerkiew Greko-katolicką, Cmentarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich.

Na całej trasie podróży było wiele pięknych obiektów do zobaczenia i podziwiania. Należy tu wspomnieć o dużej niespodziance, którą sprawił wycieczce vice-prezes Zarządu SDW i jednocześnie kierownik grupy Zenon Andruch. Załatwił możliwość zwiedzenia zakładu "Astra" w Jaśle produkującego różnorodne lizaki .Tam było nie tylko zwiedzanie zakładu, cała wycieczka została zaproszona do miejscowej restauracji przez właściciela zakładu Stanisława Stasiowskiego na poczęstunek, a ponadto każdy otrzymał dużą paczkę lizaków.

Wielkie wrażenie na uczestnikach wycieczki wywarł zamek w Odrzykoniu związany z "Zemstą" A. Fredry, "Prządki" oraz kolekcja lamp naftowych zgromadzona w skansenie Bóbrka i muzeum w Krośnie. Podziwiano też pamiątki po Marii Konopnickiej w Żarnowcu, w Dukli natomiast pustelnię św. Jana z Dukli, z tą postacią wiąże się wiele ciekawych opowieści, np.: św. Jan z Dukli szedł pieszo do Lwowa, gdy był bardzo zmęczony uderzał kijem w ziemię, natychmiast wytryskiwała woda, którą wzmacniał swoje siły, te jednak ciągle słabły, gdy zemdlony upadł koło Przemyśla, przylecieli Aniołowie i na skrzydłach przenieśli świętego do Lwowa. Został patronem tego miasta.

W klasztorze w Komańczy z ogromnym zainteresowaniem oglądano bardzo skromny pokój i pamiątki pozostałe po Kardynale Stefanie Wyszyńskim. Tu Kardynał napisał słynne "Śluby Jasnogórskie".

Piękno Bieszczadów stanowi również Zalew Soliński, rejs statkiem po zalewie to prawdziwa "uczta" dla turysty, taką mieli uczestnicy wycieczki. Niezmiernie ciekawym obiektem na trasie wycieczki był skansen budownictwa ludowego, gdzie zgromadzono obiekty cerkwi, domów mieszkalnych, szkoły, kościoła katolickiego, dzwonnic itp. z Bieszczadów. Najstarsze pochodzą z XV i XVI wieku. Zwiedzono też Łańcut.

Lwów, miasto szczególnie bliskie Polakom, założony został w połowie XIII w. przez księcia halicko-wołyńskiego Daniela. Miasto przyjęło nazwę od imienia jego syna Lwa. We Lwowie w wielu uczestnikach wycieczki odżyły sentymentalne wspomnienia, bo tak wiele w tym mieście polskości. Zabytki i zwiedzane cmentarze wyciskały łzy w oczach. Wzruszającym momentem było złożenie wiązanek kwiatów z biało-czerwonymi wstęgami i zapalenie zniczy przy grobach wybitnych Polaków spoczywających na cmentarzu Łyczakowskim i Orląt Lwowskich.

Ksiądz Kazimierz Noculak, uczestnik wycieczki, w samym sercu Bieszczadów, w Teleśnicy odprawił mszę św., w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej, a zatem wycieczka nie była pozbawiona doznań duchowych.

Każda wycieczka jest udana jeśli spełnia pewne warunki: towarzyszy jej piękna przyroda, jedzie się wygodnym autokarem z bardzo sympatycznymi kierowcami, przewodnicy posiadają bogatą wiedzę i potrafią ją umiejętnie przekazać, dość dobre miejsca noclegowe zgrana grupa ludzi oraz kilka innych. Wszystkie wskazane warunki spełniała wycieczka SDW - oddział Strzelce Kraj. Było również wspaniałe ognisko z atrakcyjnym programem przygotowane przez uczestników wycieczki.

Janina Kamińska

Wizyta w Hagenow

Delegacja Stowarzyszenia Dzieci Wojny w Polsce - Oddział w Strzelcach Krajeńskich gościła w niemieckim mieście Hagenow. Stowarzyszenie Dzieci Wojny w Polsce zostało zaproszone przez Horsta Rau do uczestniczenia w Zjeździe Niemców, byłych mieszkańców powiatu Freideberg (Strzelce Krajeńskie). Wśród uczestników Zjazdu byli Ci, którzy urodzili się, spędzili dzieciństwo i wczesną młodość na terenie obecnego powiatu strzelecko-drezdeneckiego tj. Strzelcach Kraj.,Drezdenku, Dobiegniewie, Trzebiczu, Sławnie itd. Najliczniejszą grupę stanowili dawni mieszkańcy Trzebicza i okolic oraz Strzelec Krajeńskich. Ogółem w Zjeździe uczestniczyło około 100 osób. Takie spotkania odbywają się co dwa lata, a organizacyjnie przygotowują je Waltraut Kogel i Horst Rau, który będąc na emeryturze, rozwija swoje zainteresowania historyczne i opracowuje różne materiały o byłych mieszkańcach powiatu Freideberg.

W imieniu delegacji Stowarzyszenia Dzieci Wojny w Polsce - Oddział w Strzelcach Krajeńskich zebranych powitał prezes Zygmunt Czapla, który podkreślił jak ważne jest to spotkanie dla obu stron, dla ludzi, dla których ziemia strzelecko-krajeńska jest wspólną małą ojczyzną. Zygmunt Czapla przekazał również pozdrowienia i życzenia dla uczestników Zjazdu od Starosty Powiatu Edwarda Tyranowicza i Burmistrza Miasta Tadeusza Federa. Atmosfera spotkania przerosła wyobrażenia strzeleckiej delegacji. Wszyscy byli oblegani przez dawnych mieszkańców powiatu, Niemcy przynosili różne notatki, kroniki rodzin, fotografie dawne i współczesne, aby pokazać gdzie się urodzili, gdzie mieszkali, bawili się jako dzieci, prosząc jednocześnie o aktualne opowieści o ich miejscach urodzenia. Adam Bryk, który osiedlił się w 1945r. z rodzicami w Ogardach, musiał się trochę natrudzić, aby rozpoznać na starych fotografiach domy, gdzie wcześniej mieszkali Niemcy. Pytaniami był zarzucany tłumacz Jerzy Pucki mocno wspomagany w tłumaczeniu przez Franciszka Skokowskiego. Wzajemne spotkanie było niezwykle serdeczne, strzelecka delegacja była mocno zdumiona entuzjazmem, życzliwością i radością Niemców, ludzi, którzy są często schorowani, wszyscy z nich przeżywają już okres pogodnej jesieni życia. W spotkaniu uczestniczył również dobrze znany w Strzelcach Krajeńskich Karl-Heinz Klakow który zamieścił swoje wspomnienia z dzieciństwa w książce "Strzelce Krajeńskie-historia jednego miasta" oraz podarował bibliotece publicznej książki w języku niemieckim. Prezes SDW w Polsce - Oddział w Strzelcach Krajeńskich zaprosił Horsta Rau wraz z kilku osobową delegacją na sympozjum organizowane przez Stowarzyszenie, we wrześniu 2007 r. na temat "Powiat Strzelecko-Drezdeński w ujęciu historycznym". Zaproszenie zostało przyjęte z ogromnym zadowoleniem. Jeden z tematów przygotuje Horst Rau.

Na zakończenie uroczystości, zebranych pożegnała Janina Kamińska, która mówiła, jak wiele dało wspólne spotkanie, szczególnie zaakcentowała fakt, że Niemcy przechowują tak wiele pamiątek historycznych. Serdeczne pożegnania w Hagenow mogą być potwierdzeniem, że pojednanie między ludźmi jest dowodem wspaniałego, wzajemnego zrozumienia się i życia w przyjaźni, obok siebie, reprezentantów różnych narodów. Ta sama ziemia jest małą ojczyzną jednych i drugich, jest miejscem urodzenia i lat dziecinnych, a do tych miejsc wraca się z wielkim sentymentem. Niemcy z dawnego Freidebergu wracają, często już tylko pamięcią, w czym pomagają im stare fotografie, zapiski kronikarskie i wspomnieniowe spotkania.